Category: life

Jest coraz lepiej…

Hej hej, wszystko powoli zaczyna nabierać barw i kolorów. Robi się zdecydowanie przejrzyście… Już pewne rzeczy są pozamykane, a pewne już prawie… czuję radość… Czuję szczęście, które jest tuż tuż na wyciągnięcie dłoni… Już muskam jest palcami… Cudowne uczucie

Zapowiada się ponury dzień

Hej hej, niedziela od rana mocno ponura. Padało i to dość mocno. Teraz też nie wygląda to zbyt ciekawie. A chciałam dzisiaj pojeździć na rowerku i właściwie nie wiem czy się uda to zrealizować… zobaczymy. Planów konkretnych właściwie brak. Jest dziwnie. Zaczynam dostrzegać pewne rzeczy, które po głębszym przyjrzeniu się im nie podobają mi się. Nie wiem jak to ugryźć,…

Kolejny dzień w domku :)

he hej, tak wiem, że to może być dziwne, że cieszę się tym, że siedzę w domu, ale tak nie muszę iść do pracy. To dla mnie coś wielkiego. Chwila odpoczynku Dzisiaj po raz pierwszy będę piec moje własne bułki i chlebuś już nie mogę się doczekać. Zresztą zaraz się za to zabieram. A na razie, trochę kompa, parę rzeczy…

Pyszna niedziela…

Hej hej, piekarnik wypróbowany… W piątek fryteczki, wczoraj domowa pizza, a dzisiaj pyszne ciasto i muffiny oraz warzywna rolada drożdżowa na obiadek… paluchy lizać… Jestem tak najedzona, że hej… ale w końcu coś pysznego i zdrowego, za małe pieniądze… Szkoda, że nie zakupiliśmy tego piekarnika wcześniej   Dobrego dnia…

Poniedziałek… jakoś zwykły dzień…

Hej hej, dzisiejszy dzień należał do tych spokojniejszych Trochę pracy było, ale bez szału. Noc spokojna, sny zniknęły… czy to było spowodowane – nie rozgryzłam. Zobaczę jak będą wyglądały najbliższe noce, czy to wróci czy to było kumulacją pewnych emocji, które się nazbierały we mnie…   A na razie wcinam pyszne domowe naleśniki, które Dziubix donosi i donosi   Dobrego…

Niedziela pełna wrażeń…

Hej, sny od paru dni przytłaczają mnie niemiłosiernie… coś jest na rzeczy – pytanie co… Staram się zrozumieć, jednak nie bardzo mi to wychodzi… Czuję się ciężko i mocno osaczona – nie wiem dlaczego. Chyba pora na kolejne dni na samych warzywach i owocach. Dużo ostatnio mi to dało. Może czas wrócić do biegania… Coś zacząć ze sobą robić… Dzisiaj…

Sobota sobotą, ale ta sobota….

Hej hej, a miało być tak pięknie… Sobota dzisiejsza to jakaś sobota „idź stąd i nie wracaj” … Fakt plan o pospaniu zrealizowałam w 100% pospałam i to mocno. W łóżku pozostałam do godziny 13.30 i w nim również spożyłam dostarczone mi boskie śniadanko… Jednak to, co wydarzyło się później to jakiś dramat. Zwarta i gotowa, rozpoczęłam przygotowania do spaceru…

Dzieje się codzienność codziennością…

Hej, tydzień intensywny i pełen wrażeń, ale właściwie zupełnie nie najgorszy. Było co robić owszem, były chwile lepsze i gorsze, ale jak na ten moment wszystko się ustabilizowało. Zobaczymy jak to wszystko ułoży się dalej. Kilka niespodzianek było, ale właściwie nic wielkiego. Dzisiejszy wieczór spokojny… zaraz dostanę pyszne spaghetti Uwielbiam jak Dziubky gotują  <3 Kończę herbatkę, kąpiel i spanko  …

Każdy dzień = nowe doświadczenie

Hej, wybiła prawie 19.30… siedzę na podłodze, jem pyszną zupkę – przyrządzoną i podaną do stołu Kochammmm botwinkę, oj tak – moja ulubiona. Dzisiejszy dzień był tym jednym z normalnych, owszem było co robić, ale jakiejś większej spiny w tym nie wyczuwałam. Jutro trochę mam już rzeczy zaplanowanych, ale nie powinno być większych problemów. Znowu dzisiaj wizyta w banku –…

Ciężko i cudownie – równowaga…

Hej hej, nawiązując bezpośrednio do tytułu… To był ciężki tydzień i cudowny weekend… W tygodniu dużo się działo, oj naprawdę dużo. Nie miałam siły nawet włączać komputera. Byłam też u lekarza, byłam zawieść koszule do drukarni… no sporo wszystkiego. W piątek skończyłam wcześniej, więc i szybciej byłam w domu. Poleniuchowałam, położyłam się szybciej do łóżka… było miło, spokojnie, wyluzowałam się…

Co to jest za świat i ludzie…

Hej hej, ostatnie dwa dni były dziwne… nie wiem jak mam to nawet opisać, bo nie da się… Najpierw właściwie bardzo fajny dzień, pełen pozytywnych emocji, który potem zakończył się dziwnie… Potem niby w porządku sobota, która przerodziła się w coś, co sprawiło mi wielką przykrość… niestety. Cóż i tak bywa i nie mamy na to wpływu… I stąd niewiedza…

Szykuję się…

Hej, niedziela… wydawałoby się, że powinien to być dzień spokoju i odpoczynku… nic mylnego… Dzisiaj pospałam dłużej, bo wczoraj nie było mi to dane, posprzątałam trochę, bo pasowało i szykuję się psychicznie na to, co mnie czeka… Nie wiem czy całe to przedsięwzięcie nie było porwaniem się z motyką na słońce… no, ale okaże się… najwyżej zrezygnuję, jeśli będę czuła,…

Czy to jest znak…

Hej, pewne wydarzenia, które dzieją się naturalnie i tak po prostu „tu i teraz” czasami zgniatają Nas totalnie do ziemi… DZISIAJ TAK WŁAŚNIE SIĘ CZUJĘ… W jakimś stopniu w tym momencie marzenia, które się rozbudziły „dostały po twarzy”… Nie wiem co teraz… nie wiem jak to się potoczy…   Zobaczymy – muszę pomyśleć nad tym wszystkim… muszę pomyśleć, czego chcę…

Cóż za dzień…

Hej hej, padam na ryjek. Co to się w ogóle wydarzyło w tym tygodniu…. nie wierzę…. Co będzie dalej – się okaże…. nie wiem co z tego wszystkiego wyjdzie… Zobaczę, przyjdzie z czasem. Wiem tylko, że nie ma się co spinać na coś, czego tak naprawdę nie przewidzisz, co tak naprawdę nie zależy od Ciebie w 100%, bo możesz się…

Kiedy wszystko się wyjaśnia…

Hej hej, dzisiejszy dzień jest przełomem… Wczoraj właściwie rozwiązałam pewną sprawę – rozmowę, która nade mną wisiała, która przyniosła mi wielką ulgę. Dzisiaj z kolei była kolejna rozmowa, która wyjaśniła całą sytuację w pracy i w końcu wiem na czym stoję… A mianowicie – w pracy zmiany zmiany zmiany… Dostałam awans, szukałam kogoś na swoje miejsce, dziewczyna przyszła do Nas…

Weekend – wyjazdowo

hej hej, trochę mnie nie było, ale był tego powód. Trochę się podziało u mnie w życiu i musiałam ogarnąć kilka spraw. W weekend również nie było mnie w Krk, a właściwie już od piątku. Nie miałam również dostępu do komputera. Na szczęście wszystko wróciło do normy. Jestem, dzisiaj był ciężki dzień pełen zmian, ale już jest prawie wszystko na…

Nic poza tym…

Hej, sobota rano, tak jest rano…. obudziłam się jakiś czas temu i leżę. Przeglądnęłam pocztę i nic poza tym… Nie mam nastroju na wstawanie i odbębnienie tego dnia… Jestem tuż przed kobiecymi dniami i już się to na mnie odbija… To jest straszne i nikt prócz kobiety tego nie zrozumie, a faceci wtedy są jeszcze bardziej dobijający… Dniu bądź łaskawy……