Category: jw-arts

Tytuł powinien być ten sam…

Hej hej, tytuł właściwie powinien być ten sam, co w zeszłą niedzielę: Cóż to był za tydzień… Nie miałam żywcem czasu na to, by cokolwiek do Was napisać… A jak już nawet włączyłam komputer, co w tym tygodniu było rzadkie, bo chyba zrobiłam to tylko dwa razy, to sprawdziłam pocztę i mi się zasypiało zaraz. Naprawdę w tym tygodniu miałam…

Cóż to był za dzień :)

Hej hej, już wróciliśmy i właściwie w Pobliskim Ojcowie było ciekawiej niż w Sosnowcu i Olkuszu, do których zawitaliśmy. Sosnowiec – Nasze skojarzenie z Brnem (a ono nie było powalające, wręcz przeciwnie). Olkusz – chcieliśmy coś zjeść, niestety w niedzielę rynek jest wymarty, a lokale otwarte nie przyjmują płatności kartą i o wegetarianach to chyba zapomnieli totalnie. Więc spakowaliśmy manatki…

Takie wieczory lubię :)

Hello, dzień pracowity, ale we własnym tempie… bez spiny i jakiejś gonitwy. Było miło właściwie. Pomocnik się spisał na medal Teraz w domku, gdzie czekała na mnie przeboska sałatka no i wieczór w dobrym towarzystwie… Fakt, że weekend uciekł jak szalony, jednak megaaa pozytywnie…   A jutro wycieczkowo

Pozytywne zakończenie tygodnia.

Hej hej, piątek, tak już piątek… zleciało i to mocno. Ale tydzień kończę pozytywnie. Wiele udało mi się zrobić, wiele też nadrobić. Dzisiaj z siostrą zaliczyłyśmy drobne zakupy, taki wspólny wieczór po pracy. Jutro jadę do Niej coś porobić też, a niedziela wyjazdowa Czeka Nas wycieczka do Sosnowca… Jestem ciekawa tego miejsca   Dobregooo

To był dobry dzień.

Hello, to był dobry dzień… jestem zmęczona, lecz mega pozytywnie… Dużo się działo, jednak nie za dużo… No i uczucie, że drobnym gestem naprawiasz świat – bezcenne… Warto pomagać, bo dobro zawsze do Nas wraca, mimo, że tego nie oczekujemy   A jutro farbowanieeee, w końcu tak długo na to czekałam. Kuracja zakończona, teraz tylko profilaktyka Na szczęście już jest…

Odpoczywam na maxa

Hej hej, weekend… sobota, która właściwie dobiega już końca. Odpoczywam na maxa. Tak tak właśnie. Pospałam sobie dzisiaj troszkę, jednak nie za dużo. Potem delikatne zakupy – w końcu dorwałam stanik sportowy taki jaki chciałam za całkiem niezłe pieniądze… a w dodatku dostałam do na prezent Dzisiaj odpoczynek był aktywny, bo rowerowy … Jakoś przez cały dzień nie byłam nawet…

Odpoczywam w domu :D

Hej hej, dzisiaj zostałam w domu. Urlop odpoczywam. Prawie już wyzdrowiałam, jeszcze tylko delikatna chrypa mi została. Ale na szczęście obeszło się bez antybiotyku i z tego cieszę się najbardziej Na dzisiaj zaplanowałam zrobienie paznokci za niedługo się za to zabieram. Pogoda dziwna, raz leje, raz słońce, nie wiadomo czy wychodzić w ogóle czy nie.   Miłego dnia

Nadal i wciąż…

Hej, nadal mnie trzyma, nadal jestem chora… nie mam już siły. Zobaczymy jak sytuacja będzie wyglądała jutro… Jestem mega umęczona. Wzięłam sobie dwa dni urlopu, o ile nie okaże się, że muszę przyjść do pracy…   Masakra…

Wszyscy są zadowoleni – zaniemówiłam.

Hej hej, pisanie to mi ostatnimi dniami wychodzi. Śmieją się ze mnie w pracy, że w końcu mają spokój i nie trajkoczę Mój bezgłos pogorszył się jeszcze – myślałam wczoraj, że gorzej być nie może – myliłam się… Leki wykupiłam, kurację czas zacząć. Oby mi się udało i obeszło się bez antybiotyku. Nie chcę go brać – bardzo… Trzymajcie kciuki…

To była porządna lekcja…

Hej, ostatnie dni to była porządna lekcja… To co jest w Twoim mniemaniu prawdziwe może okazać się wierutnym kłamstwem, sposobem na wykorzystanie sytuacji, Twojej dobroci… Chciałam być dobra, pomóc i życie w porę pokazało mi, że nie warto… Pokazało mi dobitnie, że nie ma co liczyć na innych i trzeba liczyć na siebie… Ludzie to istoty kłamliwe, zazdrosne – szuje……

Kolejny dzień, kolejna noc, kolejny weekend…

Hej hej, dzień za dnień do przodu. Jedna chwila gorsza, druga lepsza. Ale świadomość odpoczynku – niewielkiego, bo niewielkiego, ale jednak zawsze – umacnia mnie w wierze, że te dwa dni będą cudowne. Oby tak bardzo jak te poprzedniego weekendu. Pośpię jutro – tak tak właśnie tak – pośpię. I co będę robiła… i nic, będę się byczyła, odpoczywała i…

Wszystko wraca do normy…

Hej hej, powoli wszystko wraca do normy…. Ten miesiąc jeszcze na pewno będzie ciężki, bo jest wiele nowości, ale końcówka tygodnia nie była już taka zła. W czwartek byłam z koleżanką na filmie La La Land – super film, wielkie zaskoczenie, gorąco polecam. Wczoraj z dziewczynami byłyśmy na babskim wieczorze – jak zwykle na cudownym jedzonku i tym razem w…

Jeszcze chwila…

Hejjjj, jeszcze chwila jeszcze moment…. Jestem taka podekscytowana… to już jutrooooo i …. życie się zmieniii…. mimo mega zmęczenia po dzisiejszym dniu… ciężko było i będzie jeszcze ciężej… Ale wiem, że z wszystkim sobie poradzę, wszystko przetrwam, bo jestem silna…   A dzisiaj już się z Wami żegnam Paaaaa

Owocny dzień :D

Hej hej, ojjj ciężki dzisiaj dzień, ale i owocny. Dużo się wydarzyło, dużo się wyjaśniło, dużo się stało. Nie do końca wszystko jest jasne, ale już jesteśmy na finiszu. Dzisiaj tez mimo mega zmęczenia, pojawiły się pozytywne emocje, coś się zmieniło, coś pyknęło. Zmierzamy tylko ku dobremu i jeszcze lepszemu. Ja już dzisiaj zmykam, bo jeszcze kąpiel przede mną, pakowanie,…

Czasami nie warto mówić hop…

Hej hej, zdarzają się w życiu sytuacje, które wydaja Nam się ważne, najistotniejsze, które wprawiają Nas w skrajne stany i emocje… no własnie WYDAJĄ Nam się i to tylko wydają się… Po głębszym zastanowieniu, po obserwacji sytuacji, po poznaniu jej i poznaniu samego siebie w tej sytuacji, wyciągamy wnioski, które dość często zaskakują Nas samych… tak, taka własnie sytuacja miała…

Niedziela niedzielą – a co dalej…

Hej, godzina 13.00, tak właśnie jest. My po śniadaniu, herbatce i porannych ćwiczeniach. Co dalej nie wiem. Planów brak. Wczorajszy dzień był okropny, najlepiej wykasować go z życiorysu… jakieś takie podenerwowanie, brak sił, chęci nawet do oddychania… szkoda słów. Dzisiaj lepiej, jakaś nowa energia… może tez dlatego, że fizycznie lepiej się czuję. Na razie brzuch mnie nie boli i myślę,…