Category: jw-arts

Tak mało czasu zostało…

Hej hej, misja dzisiejszego dnia spełniona. Kieliszki wręczone Podobały się. Już tak mało czasu zostało, a jeszcze niedawno to wszystko się zaczęło… Niewiarygodne. Na dzisiaj już planów brak, leniwe popołudnie, a raczej już wieczór, bo wybiła 19.00. Herbatka, ciasto i jakiś film – ostatnio wzięło mnie na dokumenty i znalazłam fajny profil z mnóstwem takim filmów. Ps. Dzisiaj pogoda spłatała…

Doczekałam się…

Hej hej Radość, szczęście, wdzięczność – tak to coś co czuję całą sobą… DOCZEKAŁAM SIĘ !!! Wygrałam, pokonałam „to” – wygrałam życie… koniec z przeszłością… Uczucie satysfakcji – KU….A BEZCENNE. Nigdy nie czułam się lepiej… Zamówiłam sukienkę i dzisiaj mi przyszła – jest piękna, boska, seksowna… kolor w 100% pasujący… niestety standardowo mój biust odwala – za mała w cyckach…

I znowu te święta…

Hej hej, hmmm dzisiaj dzień jak co dzień, jedyny ewenement to to, że w pracy siedzieliśmy do 14.00, a nie do 16.00. Jutro rano wyjazd, powrót niestety dopiero w poniedziałek – miałam nadzieję, że w niedzielę, a jednak nadzieja spełzła na niczym… Tak naprawdę nie rozumiem ewenementu świąt… jakichkolwiek – jedyny plus to to, że ustawowo mamy wolne od pracy……

Spokojnie, cicho i smutno…

Hej hej, ostatnie dni jakieś takie spokojnie, ciche, bez większych akcji – ale tych w pracy… Smutno, deszczowo, szaro i buro… nie wiem, ale coś wisi w powietrzu, bo to się odczuwa… Nie wiem co będzie dalej… nie jest super – między Nami… Okaże się…   Nastrój – ponury… Zmykam…

Taki dzień dla mnie.

Hello, Jest już 17.00 i nawet nie wiem kiedy to zleciało. O 12.00 byłam z koleżanką w tym kościele na „oględzinach”. Na szczęście udało się Nam wszystko zalatwić. Potem stwierdziłam, że pójdę do sklepu, więc i to zrobiłam. No i udało mi się kupić kilka ciekawych produktów spożywczych dla wegetarian i vegan. No i stwierdziłam, że skoro już mam wszystko…

Wieczór na 110%

Hej hej, przychodzę do Was tylko po to, aby powiedzieć, że wieczór był niesamowicie udany. Zjadłam pyszne rissotto, ptysie nadziewane kremem waniliowym i piwko, którego dawno już nie piłam. A teraz już zmykam pod prysznic i do łóżka…   Paaaa

No już prawie weekend.

Hej hej, już prawie weekend, jeszcze tylko jutro. A jutro wieczór z laseczkami, idziemy na jedzonko. W sobotę natomiast spotykam się z koleżanką i jedziemy do kościoła dograć wystrój na ślub siostry. No i mam nadzieję, że w sobotę i w niedzielę będę mogła w końcu po raz pierwszy użyć moje nowe rolki, które już czekają z nowymi spodniami i…

No i tak to się skończyło…

Hej hej, i tak to się właśnie skończyło jak myślałam… leje jak z cebra, była taka burza, że masakra. Wróciłam cała mokra, w dodatku był grad… Na pocieszenie zrobiłam sobie wegetariańskie burgery i ciepłą zieloną herbatkę… A z rolek nici, mam nadzieję, że od jutra padało nie będzie i będę mogła w końcu wyjść…   A teraz…. relaksik…

Tytuł powinien być ten sam…

Hej hej, tytuł właściwie powinien być ten sam, co w zeszłą niedzielę: Cóż to był za tydzień… Nie miałam żywcem czasu na to, by cokolwiek do Was napisać… A jak już nawet włączyłam komputer, co w tym tygodniu było rzadkie, bo chyba zrobiłam to tylko dwa razy, to sprawdziłam pocztę i mi się zasypiało zaraz. Naprawdę w tym tygodniu miałam…

Cóż to był za dzień :)

Hej hej, już wróciliśmy i właściwie w Pobliskim Ojcowie było ciekawiej niż w Sosnowcu i Olkuszu, do których zawitaliśmy. Sosnowiec – Nasze skojarzenie z Brnem (a ono nie było powalające, wręcz przeciwnie). Olkusz – chcieliśmy coś zjeść, niestety w niedzielę rynek jest wymarty, a lokale otwarte nie przyjmują płatności kartą i o wegetarianach to chyba zapomnieli totalnie. Więc spakowaliśmy manatki…

Takie wieczory lubię :)

Hello, dzień pracowity, ale we własnym tempie… bez spiny i jakiejś gonitwy. Było miło właściwie. Pomocnik się spisał na medal Teraz w domku, gdzie czekała na mnie przeboska sałatka no i wieczór w dobrym towarzystwie… Fakt, że weekend uciekł jak szalony, jednak megaaa pozytywnie…   A jutro wycieczkowo

Pozytywne zakończenie tygodnia.

Hej hej, piątek, tak już piątek… zleciało i to mocno. Ale tydzień kończę pozytywnie. Wiele udało mi się zrobić, wiele też nadrobić. Dzisiaj z siostrą zaliczyłyśmy drobne zakupy, taki wspólny wieczór po pracy. Jutro jadę do Niej coś porobić też, a niedziela wyjazdowa Czeka Nas wycieczka do Sosnowca… Jestem ciekawa tego miejsca   Dobregooo

To był dobry dzień.

Hello, to był dobry dzień… jestem zmęczona, lecz mega pozytywnie… Dużo się działo, jednak nie za dużo… No i uczucie, że drobnym gestem naprawiasz świat – bezcenne… Warto pomagać, bo dobro zawsze do Nas wraca, mimo, że tego nie oczekujemy   A jutro farbowanieeee, w końcu tak długo na to czekałam. Kuracja zakończona, teraz tylko profilaktyka Na szczęście już jest…

Odpoczywam na maxa

Hej hej, weekend… sobota, która właściwie dobiega już końca. Odpoczywam na maxa. Tak tak właśnie. Pospałam sobie dzisiaj troszkę, jednak nie za dużo. Potem delikatne zakupy – w końcu dorwałam stanik sportowy taki jaki chciałam za całkiem niezłe pieniądze… a w dodatku dostałam do na prezent Dzisiaj odpoczynek był aktywny, bo rowerowy … Jakoś przez cały dzień nie byłam nawet…

Odpoczywam w domu :D

Hej hej, dzisiaj zostałam w domu. Urlop odpoczywam. Prawie już wyzdrowiałam, jeszcze tylko delikatna chrypa mi została. Ale na szczęście obeszło się bez antybiotyku i z tego cieszę się najbardziej Na dzisiaj zaplanowałam zrobienie paznokci za niedługo się za to zabieram. Pogoda dziwna, raz leje, raz słońce, nie wiadomo czy wychodzić w ogóle czy nie.   Miłego dnia

Nadal i wciąż…

Hej, nadal mnie trzyma, nadal jestem chora… nie mam już siły. Zobaczymy jak sytuacja będzie wyglądała jutro… Jestem mega umęczona. Wzięłam sobie dwa dni urlopu, o ile nie okaże się, że muszę przyjść do pracy…   Masakra…