Month: Październik 2017

Światowy Dzień Zwierząt :)

Hej hej, jest przed 15.00, ja już wróciłam do domu. Od rana działam, żeby wszystko udało mi się ogarnąć. Wstałam o 7.00, wyszykowałam się. Byłam po paczkę, potem w biedronie, na 10.00 do fryzjera, potem w drugiej biedronie. Zahaczyłam o pracę i do 3 biedrony – niestety okazało się, że ten wieszak jest zbyt wysoki, by zmieścić się do samochodu…

Coś pasuje zacząć działać.

Hej hej, wtorek, pasuje zacząć działać… Jest jeszcze kilka rzeczy do ogarnięcia. No i przede wszystkim chyba pasuje zacząć się pakować powoli. Niby dzisiaj mają przyjechać po komodę, ale ta kobieta mi nie odpisała, więc nie wiem. No, ale raczej ją opróżnię, bo lepiej w tą niż w tą drugą stronę. Zaraz muszę skoczyć do apteki i biedrony. Po jedną…

Pierwszy dzień wolności.

Hej hej, dzisiaj pierwszy dzień wolności, czyli nie musiałam tam iść… Fakt, że tam byłam – po swoje rzeczy i świadectwo pracy, jednak kiedy chciałam i na ile chciałam. Znowu kolejne zmiany, znowu kolejne dziwne fakty… Szokkkk… No, ale cóż… zmykam się kapać i spać… To był męczący dzień…