I znowu długo spałam.

Hej hej,
imprezka udana, jak najbardziej.

Wróciłam do domu koło 2:30, więc to świadczy samo przez się.
Dzisiaj pospałam i to mocno – chciałam wstać koło 11, ale niestety przegrałam i pobudka nastąpiła o 13.00.

Ogarnęłam mieszkanie, zrobiłam obiad i co… i 15.00.
Jak ten czas szybko leci ;)

Przynajmniej pranie zrobiłam :) i słyszę, że się skończyło, więc lecę powiesić i załączyć drugie. No i jakiś film uruchomię. W końcu jak już ta niedziela taka leniwa, to po co cokolwiek zmieniać :D

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *