Deszcz deszcz deszcz…

Hej hej,
co za niedziela… tylko deszcz i nic poza tym. Jedyne co mi się udało zrobić bez deszczu to zakupy. Jak tylko wróciłam do domu, zaczęło lać.

Zrobiłam wszystko co miałam dzisiaj zaplanowane :) jestem z siebie dumna.
Wykonałam dodatkowo plan na cały tydzień, więc jest oki.

Co co najważniejsze załatwione. Jeszcze z tym bardziej ważnych zostały w piątek. Ale do ogarnięcia.

No i co czekamy na godzinę zero :)

 

A dzisiaj już pewnie włączę jakiś film dla relaksu, bo mi się należy :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *