Udało się – mamy to :)

Hej  hej,
udało się – mamy to, a mówię tutaj o paszporcie mojego gada malutkiego.
Niedawno wróciłyśmy z lecznicy, wykąpane i zmęczona leżymy w łóżeczku. Brysiulek trochę przyćmiony, bo szczepienie miała i cała ta procedura i stres. Ale już sobie śpi przy mnie.

Jestem na maxa szczęśliwa, bo już prawie jesteśmy gotowe do drogi.
Jeszcze tylko dwie ważne rzeczy do załatwienia i już pakowanie i ogarnianie.
Muszę przesortować buty jeszcze, ubrania…. już nie mogę się doczekać…

 

Padam, więc do zobaczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *