Babskie wyjścia – chyba przedostat

Hej hej,
ja tylko na chwilkę… Intensywny weekend.
Wczoraj po powrocie zabrałam się za drobne porządki i rozmrażanie lodówki. W nocy wstawałam do niej jak do dziecka – ze trzy razy :D
Dzisiaj od rana porządki, umyłam lodówkę, ogarnęłam wszystko i wybyłam na zakupy.
Już czynię przygotowania do wyjazdu. Mam porobione listy, co potrzebuję, co zostało do zrobienia.

No, ale nie samą praca człowiek żyje, więc wychodzę z siostrą i koleżanką. Nie wiem gdzie wylądujemy i jak to się potoczy – okaże się.

A teraz już zmykam, bo za 5 minut muszę wychodzić :)
Miłegooooo….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *