Co to będzie – nie wiem…

Hej hej,
przez te wszystkie wydarzenia, jeszcze bardziej cieszę się, że odchodzę :)

Tak wiem, może to i samolubne, ale to była najlepsza moja decyzja i nie będę patrzeć na innych…
No chyba, że na najbliższych… ale najbliższych to ja głupich nie mam, więc się tak bardzo martwić nie muszę :)

No i co poniedziałek… mam ochotę na pizzę, ale ode mnie nie odbierają telefonu… hmmmm, czyżby to był znak nie jedz tej pizzy ;)

 

Może… Dobroci Kochani :)

Nawigacja po wpisie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *