Wróciłam…

Hej hej,
byłam w  domu i wróciłam… Zdążyłam się już rozpakować i pędzę się wykąpać i idę spać, bo jestem padnięta.

W sumie droga była spoko, gdyby nie miejscami ten drobniutki deszcz, który jest okropny.
No, ale dotarłyśmy całe i zdrowe, więc to najważniejsze.

A jutro znowu tam…. Ehhhh, na samą myśl mi się nie chce…

 

Dobroci :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *