Niedziela niedziela

Hej hej,
niedziela – miał być rower, będzie burza…
Oj zbiera się na nią i to mocno wyczuwalne…

Paznokcie zrobione, wyszły bosko. Uwielbiam ten kolor i mogłabym go nosić non stop :) Skróciłam pazurki dość mocno, wymagały już tego, zregenerują się, odrosną jeszcze piękniejsze i bardziej kształtne. Już miały połamane końce, były trochę krzywe od opiłowywania niedoskonałości. No, ale wyszło cudownie. Nie skróciłam ich na zero, także jest ok :)

Nie wiem co zatem będę robić dzisiaj, bo chyba pogoda nie pozwoli mi wyjść.

Rano zrobiłam smoothie – jabłko, gruszka, banan, awokado, pietruszka i trochę nasion.

Na obiad będzie sałatka. Byłam wczoraj w Lidlu i zakupiłam produkty na sałatkę i moje ulubione tortellini, także będzie pysznie. Na razie nie jestem głodna, ale myślę, że za jakąś godzinkę się za to zabiorę.

 

No, a teraz cóż… zmykam odpoczywać i do usłyszenia :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *