Tak tak tak :D

Hej hej :D

dzisiejszy dzień zaliczam do mega udanych… urlopik od rana, więc weekend rozpoczęłam już wczoraj…
Najpierw przyjemny wieczór z Nim, potem spokojna noc i cudny ranem bez budzika – kocham uwielbiam :D <3

Pyszny koktajl na śniadanko podany pod sam pyszczek ;)
Cudny dzień z wycieczką rowerową, treningiem pieszo-kijkowym – ja pieszo On z kijkami (psze wariat w tej kwestii)

Teraz milutki wieczór, gdzie zakończymy go pizzą i Desperadoskiem :D bo w niedzielę na jakiś czas zostanę sama… Ale potem…

Ojjjjj zmiany zmiany – nic więcej nie powiem, zaciskam zęby i trzymam kciuki za powodzenie :D

 

A teraz już relaksikkkkk <3

Ps. Zostaję z kompem ;) Będą wpisy :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *