Przykro mi – znikam.

Hej hej,
jak widzicie długo mnie nie było i nie będzie na razie – no chyba, że dorwę kompa jakiegoś…

Powód – wspominałam Wam w ostatnim wpisie, że mój komputer bardzo się grzeje. Oddałam go do zaufanego informatyka, super go oczyścił, porobił co należy. Wczoraj przywiozłam go do domu i nie chciał się włączyć.

Wysłałam zdjęcie komunikatu do tegoż informatyka, próbował mnie pokierować, co zrobić by mógł zadziałać i okazuje się, że… dysk może być uszkodzony…. :( A dla paradoksu On właśnie w tym momencie wyjeżdżał na dwutygodniowe wakacje :D

A więc przez najbliższe 2 tygodnie, a na pewno dłużej, bo muszę mu go jeszcze oddać – jestem bez komputera :D cudownie…

 

A zatem… do zobaczenia…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *