Month: Lipiec 2017

Pyszności…

Hej hej, dzisiejszy dzień mogę uznać za udany. Trochę się poruszałam, ugotowałam pyszny obiad – chodziła za mną młoda kapusta zasmażana z młodymi ziemniaczkami i jajkiem… No i się udało. Akurat w Aldi była promocja na młodą kapustę Trochę poczytałam, pochodziłam, pojeździłam na rowerze. Teraz chwila relaksu… Choć nie ukrywam, że coś mnie nosi… Ale cóż…   Miłego….

Jakby to powiedzieć…

Hej hej, hmmm… jakby to powiedzieć…. wiem, może po prostu wprost… MAM SERDECZNIE DOŚĆ !!! Kurde, nawet mi rym wyszedł z tego wszystkiego. To naprawdę przestaje być śmieszne, a zaczyna być tragiczne. Nie mam już więcej siły z tym walczyć… A poddać się to najgorsze co może być… MOCY – PRZYBYWAJ !!! Dzisiaj wyszłam o 13.00, więc choć tyle, że…

Komedia czy dramat ???

Hej hej, dzisiaj miałam niezłe widowisko…. pytanie tylko czy to byłam komedia czy dramat… Śmiałam się jak głupia tylko tak naprawdę nie wiem, czy dlatego, że to było faktycznie śmieszne, czy dlatego, że to było tak bardzo dołujące… Nigdy nie widziałam większej hipokryzji….   Chandrooooo giń…. Najlepsze na chandrę…. no kto zna odpowiedź…. no proszę słucham…. Nie ma chętnych…. to…

Niedziela niedziela

Hej hej, niedziela – miał być rower, będzie burza… Oj zbiera się na nią i to mocno wyczuwalne… Paznokcie zrobione, wyszły bosko. Uwielbiam ten kolor i mogłabym go nosić non stop Skróciłam pazurki dość mocno, wymagały już tego, zregenerują się, odrosną jeszcze piękniejsze i bardziej kształtne. Już miały połamane końce, były trochę krzywe od opiłowywania niedoskonałości. No, ale wyszło cudownie.…

Co za upał…

Hej hej, cóż za upał to nie mogę… Siedzę i się ze mnie leje… Dzisiaj muszę trochę popracować, pójść do sklepu. Poza tym pogoda średnio dopisuje na jakieś wojaże, bo można się roztopić – i to dosłownie. Jak na razie zrobiłam pierwszą część „do pracy”, teraz się muszę trochę ogarnąć i pójść do sklepu, bo woda mi już przyjechała, więc…

Dobro powraca – wierzę w to.

Hej hej, cóż za tydzień… pełen wrażeń… Pierwsze dwa dni to był dramat – czułam się tragicznie, budziłam się z bólem, kładłam się z bólem, podchodziło to pod migrenę… Na szczęście minęło i w środę było oki. W pracy było oki, w miarę spokojnie. A dzisiaj już weekend cieszę się megaaa…   A jutro będzie decyzja, wszystko będzie jasne już…

Kolejny dzień same.

Hej hej, kolejny dzień same. Jakoś dziwnie. Wczoraj miała taką migrenę, że myślałam, że zwymiotuję. Na szczęście szybko zasnęłam i już po jakiś 3h dnu było w miarę ok. Dzisiaj też rozbolała mnie głowa tak koło 3. Ale już nie jest najgorzej. Zjadłam, wypiłam ze 3 kubki wody z solą himalajską i nie jest najgorzej. Mimo wszystko chyba się na…

Tak tak tak :D

Hej hej dzisiejszy dzień zaliczam do mega udanych… urlopik od rana, więc weekend rozpoczęłam już wczoraj… Najpierw przyjemny wieczór z Nim, potem spokojna noc i cudny ranem bez budzika – kocham uwielbiam <3 Pyszny koktajl na śniadanko podany pod sam pyszczek Cudny dzień z wycieczką rowerową, treningiem pieszo-kijkowym – ja pieszo On z kijkami (psze wariat w tej kwestii) Teraz…

Dorwałam lapka ;D

Hej hej, dorwałam lapka no i co… i właściwie nic… poczta sprawdzona tu kilka słów naskrobię i co… Jakoś tak dziwnie… w ogóle atmosfera, pogoda, wydarzenia… nie wiem… Potrzebuję wakacji – urlopu, ciszy i głuszy… zdecydowanie…   Może uda mi się jeszcze w któryś dzień odezwać A teraz już zmykam

Przykro mi – znikam.

Hej hej, jak widzicie długo mnie nie było i nie będzie na razie – no chyba, że dorwę kompa jakiegoś… Powód – wspominałam Wam w ostatnim wpisie, że mój komputer bardzo się grzeje. Oddałam go do zaufanego informatyka, super go oczyścił, porobił co należy. Wczoraj przywiozłam go do domu i nie chciał się włączyć. Wysłałam zdjęcie komunikatu do tegoż informatyka,…