Tydzień pełen wrażeń…

Hej hej,
cóż to był za tydzień… Początek tygodnia dość pracowity… czwartek urlop i kilka spraw do załatwienia z siostrą…
Potem cudowna reszta dnia – pyszny burger wegański z Krowarzywa… niebo w głębie…
potem cudowna kawka na tarasie widokowym i powrót piechotą – najlepszy spacer z możliwych…

Dodatkowo wykorzystałam część mojego kuponu urodzinowego:)

Piątek jak to piątek – już z myślą „byle do czwartej”…

A wczoraj – najlepszy panieński na świecie… było cudownie… i najważniejsze, że siostra jest zadowolona… teraz czekamy już tylko na uroczystość właściwą…

Hmmm… a dzisiaj, no trochę jakaś taka słaba jestem :P no, ale… raz na rok to chyba można :D

 

Odpoczywam więc :)
Miłego… Paaaaaa

Odpowiedz na „AnonimAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *