Pracowita sobota…

Hello,
szykując się do spania, stwierdziłam, że naskrobię do Was jeszcze parę zdań ;)
Dzisiaj trochę pospałam – tak przyznaję się, dopadł mnie leń, i to taki, że myślałam, że nic dzisiaj nie zrobię…

A jednak przemogłam się i uwaga… wysprzątałam całe mieszkanie…
Do tego korytarz i klatkę schodową…
A na koniec stwierdziłam – no dobra jak zrobię tą łazienkę dzisiaj, to jutro będę mieć spokój…

I właściwie dobrze zrobiłam, bo sisterka zaprosiła mnie na obiad jutro – „Pulpety wygrzebiesz” hahahahah ;)

 

Także pracowity owocny dzień – a i rower znalazł swój czas i miejsce i pokonaliśmy 13 km :)
Idę jeszcze powiesić ostatnie pranie i zmykam spać…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *