To był fajny czas…

Hej hej,
te dwa dni więcej po świętach bardzo mi się przydały. Odpoczęłam…
Dodatkowo załatwiłam wszystko, co tak naprawdę sobie zaplanowałam.

Kieliszki mam gotowe. Umówiłam się z Iwoną na weekend.
Zaraz kupuję kieliszki i wpłacam na wieczór panieński… Ale gapa ze mnie, bo właśnie sobie uświadomiłam, że nie kupiłam sobie złotej wstążki, aby przewlec sobie na wieczór panieński w kombinezonie.

Zabieram się zatem za zakupy i spędzam milo ostatni wieczór, bo jutro już do pracy :)

 

Miłego :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *