Taki dzień dla mnie.

Hello,
Jest już 17.00 i nawet nie wiem kiedy to zleciało.
O 12.00 byłam z koleżanką w tym kościele na „oględzinach”. Na szczęście udało się Nam wszystko zalatwić.
Potem stwierdziłam, że pójdę do sklepu, więc i to zrobiłam. No i udało mi się kupić kilka ciekawych produktów spożywczych dla wegetarian i vegan.
No i stwierdziłam, że skoro już mam wszystko to zrobię sobie zapiekankę, bo już dłuższy czas za mną chodziła.

Warzywa na patelnię podsmażyłam z przyprawami na oleju kokosowych. Kostki sojowe wykonałam według przepisu na opakowaniu, makaron wstążki przywieziony jeszcze z Austrii – pasuje idealnie, ta jego nutka ostrości, sos a’la strogonov i pokrojona w kostkę mozarella na wierzch. Wszystko zapieczone w piekarniku – palce lizać…

A wieczór dla mnie. Jutro z kolei rolki :D ma już być ładnie

 

Dobrego dnia, wieczoru i nocy :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *