13nastego w piątek

Hej hej,
ten dzień – niby wyjątkowy, ale jakże normalny. Przynajmniej dla mnie.

Nic wielkiego i szczególnego się nie wydarzyło, poza tym, że wczoraj koło 22.00 wrócił – suprice.
Ćwiczenie zrobione, w pracy jak to w pracy…
Jestem zmęczona, jestem padnięta, idę się wykąpać i idę spać… nie mam nastroju na nic innego.

 

Dobrej nocy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *