Niedziela niedziela…

Witajcie Kochani,
ciężki tydzień za mną. W piątek byłam u specjalisty i okazało się, że tak naprawdę wszystko jest w porządku. Faktycznie wystąpił jakiś błąd laboratoryjny i wszystko ze mną jest dobrze. Pytanie w takim razie skąd moje dolegliwości. Ale na szczęście zapobiegliwa Joanna już jakiś czas temu o tym pomyślała i w środę idę do dermatologa. Postaram się dowiedzieć o co chodzi.

Brygidka już czuje się super. Ma pozwolenie od Pani Doktor, żeby już lizać zadek, więc powolutku to wprowadzamy. Do sterylizacji zostało nam niecałe 2 tygodnie. A ja już się trochę denerwuję. W końcu to zabieg i będzie usypiana. Ale wiem, że wszystko będzie dobrze.

Zaraz wychodzę na małą wycieczkę rowerową. Pasuje troszkę się ruszyć, bo cały weekend w domu siedziałam. Wolę posiedzieć teraz, żeby mogła odpoczywać od kołnierza. Na szczęście szyjka się prawie zagoiła :)

JEST DOBRZE.

 

Miłej niedzieliiii <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *