~~ bo każdy z Nas jest oryginalnym tatuażem na skórze tej ziemi ~~

~~ jak każdy tatuaż - zostajesz na wieki; ~~ nie liczy się to co myślą i mówią inni - liczysz się tylko TY; ~~ realizuj siebie i swoje pasje - to one zostaną z Tobą na zawsze; ~~ nie bój się wzlotów i upadków - to one kształtują Ciebie i Twoją siłę; ~~ nie kopiuj innych - bądź sobą, bo właśnie taki jesteś NAJPIĘKNIEJSZY; ~~ patrz na świat przez SWOJE OKULARY - nie trzymaj się dziwnych schematów, one nie są 'tego' warte; ~~ żyj tylko TU I TERAZ - bo tak naprawdę nie istnieje nic poza tym; ~~ KOCHAJ SIEBIE I PO PROSTU BĄDŹ ~~

Tytuł powinien być ten sam…

Hej hej, tytuł właściwie powinien być ten sam, co w zeszłą niedzielę: Cóż to był za tydzień… Nie miałam żywcem czasu na to, by cokolwiek do Was napisać… A jak już nawet włączyłam komputer, co w tym tygodniu było rzadkie, bo chyba zrobiłam to tylko dwa razy, to sprawdziłam pocztę i mi się zasypiało zaraz. Naprawdę w tym tygodniu miałam…

Cóż to był za dzień :)

Hej hej, już wróciliśmy i właściwie w Pobliskim Ojcowie było ciekawiej niż w Sosnowcu i Olkuszu, do których zawitaliśmy. Sosnowiec – Nasze skojarzenie z Brnem (a ono nie było powalające, wręcz przeciwnie). Olkusz – chcieliśmy coś zjeść, niestety w niedzielę rynek jest wymarty, a lokale otwarte nie przyjmują płatności kartą i o wegetarianach to chyba zapomnieli totalnie. Więc spakowaliśmy manatki…

Takie wieczory lubię :)

Hello, dzień pracowity, ale we własnym tempie… bez spiny i jakiejś gonitwy. Było miło właściwie. Pomocnik się spisał na medal Teraz w domku, gdzie czekała na mnie przeboska sałatka no i wieczór w dobrym towarzystwie… Fakt, że weekend uciekł jak szalony, jednak megaaa pozytywnie…   A jutro wycieczkowo

Pozytywne zakończenie tygodnia.

Hej hej, piątek, tak już piątek… zleciało i to mocno. Ale tydzień kończę pozytywnie. Wiele udało mi się zrobić, wiele też nadrobić. Dzisiaj z siostrą zaliczyłyśmy drobne zakupy, taki wspólny wieczór po pracy. Jutro jadę do Niej coś porobić też, a niedziela wyjazdowa Czeka Nas wycieczka do Sosnowca… Jestem ciekawa tego miejsca   Dobregooo

Jest coraz lepiej…

Hej hej, wszystko powoli zaczyna nabierać barw i kolorów. Robi się zdecydowanie przejrzyście… Już pewne rzeczy są pozamykane, a pewne już prawie… czuję radość… Czuję szczęście, które jest tuż tuż na wyciągnięcie dłoni… Już muskam jest palcami… Cudowne uczucie

To był dobry dzień.

Hello, to był dobry dzień… jestem zmęczona, lecz mega pozytywnie… Dużo się działo, jednak nie za dużo… No i uczucie, że drobnym gestem naprawiasz świat – bezcenne… Warto pomagać, bo dobro zawsze do Nas wraca, mimo, że tego nie oczekujemy   A jutro farbowanieeee, w końcu tak długo na to czekałam. Kuracja zakończona, teraz tylko profilaktyka Na szczęście już jest…

Zapowiada się ponury dzień

Hej hej, niedziela od rana mocno ponura. Padało i to dość mocno. Teraz też nie wygląda to zbyt ciekawie. A chciałam dzisiaj pojeździć na rowerku i właściwie nie wiem czy się uda to zrealizować… zobaczymy. Planów konkretnych właściwie brak. Jest dziwnie. Zaczynam dostrzegać pewne rzeczy, które po głębszym przyjrzeniu się im nie podobają mi się. Nie wiem jak to ugryźć,…

Odpoczywam na maxa

Hej hej, weekend… sobota, która właściwie dobiega już końca. Odpoczywam na maxa. Tak tak właśnie. Pospałam sobie dzisiaj troszkę, jednak nie za dużo. Potem delikatne zakupy – w końcu dorwałam stanik sportowy taki jaki chciałam za całkiem niezłe pieniądze… a w dodatku dostałam do na prezent Dzisiaj odpoczynek był aktywny, bo rowerowy … Jakoś przez cały dzień nie byłam nawet…

Kolejny dzień w domku :)

he hej, tak wiem, że to może być dziwne, że cieszę się tym, że siedzę w domu, ale tak nie muszę iść do pracy. To dla mnie coś wielkiego. Chwila odpoczynku Dzisiaj po raz pierwszy będę piec moje własne bułki i chlebuś już nie mogę się doczekać. Zresztą zaraz się za to zabieram. A na razie, trochę kompa, parę rzeczy…

Odpoczywam w domu :D

Hej hej, dzisiaj zostałam w domu. Urlop odpoczywam. Prawie już wyzdrowiałam, jeszcze tylko delikatna chrypa mi została. Ale na szczęście obeszło się bez antybiotyku i z tego cieszę się najbardziej Na dzisiaj zaplanowałam zrobienie paznokci za niedługo się za to zabieram. Pogoda dziwna, raz leje, raz słońce, nie wiadomo czy wychodzić w ogóle czy nie.   Miłego dnia

Nadal i wciąż…

Hej, nadal mnie trzyma, nadal jestem chora… nie mam już siły. Zobaczymy jak sytuacja będzie wyglądała jutro… Jestem mega umęczona. Wzięłam sobie dwa dni urlopu, o ile nie okaże się, że muszę przyjść do pracy…   Masakra…

Wszyscy są zadowoleni – zaniemówiłam.

Hej hej, pisanie to mi ostatnimi dniami wychodzi. Śmieją się ze mnie w pracy, że w końcu mają spokój i nie trajkoczę Mój bezgłos pogorszył się jeszcze – myślałam wczoraj, że gorzej być nie może – myliłam się… Leki wykupiłam, kurację czas zacząć. Oby mi się udało i obeszło się bez antybiotyku. Nie chcę go brać – bardzo… Trzymajcie kciuki…

Pyszna niedziela…

Hej hej, piekarnik wypróbowany… W piątek fryteczki, wczoraj domowa pizza, a dzisiaj pyszne ciasto i muffiny oraz warzywna rolada drożdżowa na obiadek… paluchy lizać… Jestem tak najedzona, że hej… ale w końcu coś pysznego i zdrowego, za małe pieniądze… Szkoda, że nie zakupiliśmy tego piekarnika wcześniej   Dobrego dnia…

To była porządna lekcja…

Hej, ostatnie dni to była porządna lekcja… To co jest w Twoim mniemaniu prawdziwe może okazać się wierutnym kłamstwem, sposobem na wykorzystanie sytuacji, Twojej dobroci… Chciałam być dobra, pomóc i życie w porę pokazało mi, że nie warto… Pokazało mi dobitnie, że nie ma co liczyć na innych i trzeba liczyć na siebie… Ludzie to istoty kłamliwe, zazdrosne – szuje……

Poniedziałek… jakoś zwykły dzień…

Hej hej, dzisiejszy dzień należał do tych spokojniejszych Trochę pracy było, ale bez szału. Noc spokojna, sny zniknęły… czy to było spowodowane – nie rozgryzłam. Zobaczę jak będą wyglądały najbliższe noce, czy to wróci czy to było kumulacją pewnych emocji, które się nazbierały we mnie…   A na razie wcinam pyszne domowe naleśniki, które Dziubix donosi i donosi   Dobrego…

Niedziela pełna wrażeń…

Hej, sny od paru dni przytłaczają mnie niemiłosiernie… coś jest na rzeczy – pytanie co… Staram się zrozumieć, jednak nie bardzo mi to wychodzi… Czuję się ciężko i mocno osaczona – nie wiem dlaczego. Chyba pora na kolejne dni na samych warzywach i owocach. Dużo ostatnio mi to dało. Może czas wrócić do biegania… Coś zacząć ze sobą robić… Dzisiaj…

Sobota sobotą, ale ta sobota….

Hej hej, a miało być tak pięknie… Sobota dzisiejsza to jakaś sobota „idź stąd i nie wracaj” … Fakt plan o pospaniu zrealizowałam w 100% pospałam i to mocno. W łóżku pozostałam do godziny 13.30 i w nim również spożyłam dostarczone mi boskie śniadanko… Jednak to, co wydarzyło się później to jakiś dramat. Zwarta i gotowa, rozpoczęłam przygotowania do spaceru…